Śliwa od tak dawna towarzyszy człowiekowi w gospodarstwie, że trudno ocenić, kiedy i gdzie po raz pierwszy dostrzeżono jej kulinarne walory. Najprawdopodobniej pochodzi od dzikiej śliwy rosnącej wokół Morza Kaspijskiego. Wiadomo także, że była uprawiana w starożytnej Grecji już 2500 lat temu, natomiast w II w. n.e. dotarła do Włoch, a stamtąd do Europy południowo-środkowej i wschodniej. Dzika śliwa wykorzystywana była również przez Etrusków, a jeden z najlepszych gatunków starożytnego świata, tzw. damascenka rosła w Syrii. W cesarstwie Rzymskim owoc cieszył się tak dużym uznaniem, że zaczęto go uprawiać w sadach. I to kilkanaście gatunków! W czasach średniowiecza popularność śliwek znacznie zmalała, ale na szczęście dla nas odkryto ją na nowo. Współcześnie istnieje ponad 2000 gatunków śliwek różniących się rozmiarem, smakiem, kolorem i teksturą.

Krewna róży
Owoc ten należy do rodziny różowatych. Kwitnie w marcu i maju, z kwiatów tych wyrastają potem zaokrąglone i nieco jajowate owoce, mające w środku spłaszczoną, szorstką pestkę. Pozostałe cechy anatomiczne owocu zależą od odmiany śliwy. Skórka bywa żółta, fioletowa, lekko czerwona lub zielona z często białą naleciałością, która po potarciu znika. Ponieważ śliwa niezwykle łatwo się krzyżuje, obecnie istnieje ogromna ilość gatunków i podgatunków śliw.

Na zdrowie
Surowe śliwki zawierają sporo składników odżywczych, są przy tym niskokaloryczne - 100 g to zaledwie 40-50 kcal. Natomiast suszone śliwki neutralizują nadmiar wydzielanych kwasów trawiennych, działają pobudzająco na ruchy perystaltyczne jelit - zapobiegają zaparciom, przeciwdziałają zatruciom, mogą również zapobiegać miażdżycy. Są bogate w błonnik i ułatwiają spalanie tłuszczu. Poza tym posiadają jedną wspaniałą cechę - po zjedzeniu zaledwie kilku takich śliwek, mamy poczucie pełnego żołądka. A to za sprawą dużej zawartości pektyn w owocach. Jest to więc idealne rozwiązanie dla łasuchów – zamiast zajadać się czekoladkami, lepiej sięgnąć po słodkie i smaczne suszone owoce, a po kilku kęsach i tak już więcej nikt niczego w siebie nie „wciśnie”.

Substytut szcześcia
Jednak największa ich zaleta bierze się ze stosunkowo dużej zawartości serotoniny, czyli tzw. „hormonu szczęścia”, a także tryptofanu, czyli aminokwasu z którego powstaje i który podnosi suktecznie jej poziom w mózgu. Niewiele z owocy ją zawiera, ale śliwki mają serotoniny pod dostatkiem. Jeśli weźmiemy pod uwagę koncentracje śliwek w powidłach, ta dawka jest wtedy nie do przebicia. 

Jak kupować i jak przechowywać?
Śliwki można spotkać w sklepach i na straganach głównie w okresie od lipca do października. Najwyższą jakość gwarantują tylko świeżo zebrane, dojrzałe śliwki. Dlatego kupując śliwki należy zwrócić uwagę na to, czy nie są zbyt twarde, zielone i mocno matowe – te cechy wskazują na niedojrzałe i tym samym niesmacznie śliwy. Co prawda, pozostawione w temperaturze pokojowej jeszcze trochę dojrzeją, jednak nie będą miały takiego smaku i aromatu, jak te które dojrzewają do końca na drzewie. Należy także wystrzegać się zbyt przejrzałych owoców, gdyż szybko się psują. Można je poznać po pomarszczonej skórce i bardzo miękkim miąższu. Śliwki można przez jakiś czas trzymać w temperaturze pokojowej lub w lodówce. Można także je konserwować różnymi metodami – zamrażać, suszyć, robić dżemy, musy, powidła, kompoty a nawet nalewki. 
 

Śliwka w kompot
Przed jedzeniem i przygotowywaniem śliwek należy je najpierw dokładnie umyć i następnie owoce wydrylować.  
Śliwki mają w kuchni szerokie zastosowanie. Można je jeść na surowo lub piec z ciastem na słodko, suszyć lub robić nadzienia do mięs. Gotując śliwki z niewielką ilością wody i z cukrem uzyskamy doskonały mus lub kompot śliwkowy, który będzie doskonałym nadzieniem do naleśników lub polewą do ciast. Obowiązkowo w każdej spiżarni powinny znajdować się domowej roboty powidła śliwkowe, po które możemy sięgnąć zawsze, kiedy odczuwamy spadek nastroju i bardzo szybko chcemy poprawić sobie humor.
 

 

 

 

 

Węgierki

 

To podłużne, soczyste i pachnące, o ciemnofioletowej skórce, zwartym, żółtozielonym miąższu i o delikatnie cierpkim smaku. Z dojrzałych owoców łatwo usuwa się pestki. Smakują wyśmienicie na surowo, nadają się do ciast, knedli, dań mięsnych i na powidła.

   

 

Renklody (śliwy okrągłe)

 

Ich owoce są duże, okrągłe i mają żółtą, zieloną lub czerwoną skórkę i odpowiadający im kolorem miąższ. Są bardzo słodkie, ale czasami bywają lekko kwaskowate. Ze względu na zwarty miąższ, usunięcie pestek bywa kłopotliwe. Nadają się na kompoty.

   

Mirabelki

 

Małe, ciemnozłote, śliwki o dość kwaśnym i cierpkim smaku. Nadają się natomiast na przetwory - podczas długiego smażenia zachowują ciekawy kolor, cudowny aromat i większość składników odżywczych.

   

 

Rejestracja Logowanie
Zaloguj się
$fap_photo_name_c
Weber - rozpalacz do grilla, brykiet i podpałka

tylko 145,00 zł

$fap_photo_name_c
Sagaform - BBQ - wok do grilla

tylko 79,00 zł

$fap_photo_name_c
Zwilling - **** FOUR STAR - obierak szpiczasty

tylko 129,00 zł

 

 

 

 

  

 

Przepisy Kulinarne Gotowanie

        

Design by Tachion media, Powered by E-surf, CMS: webkameleon 2006.